31 sierpnia mija 46 lat od podpisania Porozumień Sierpniowych
Nie były one prezentem ówczesnej władzy. Zostały wywalczone przez ludzi pracy, którzy mimo represji i realnego zagrożenia upomnieli się o prawo do niezależnych związków zawodowych, wolność słowa, godne warunki życia oraz szacunek dla pracy człowieka.
Na fundamencie tych protestów powstał NSZZ „Solidarność”, wspólnota milionów Polaków, która zmieniła bieg historii. Jej siłą były odwaga, jedność oraz odpowiedzialność za los ludzi pracy i przyszłość Polski.
Komunistyczna władza nie pogodziła się jednak z istnieniem niezależnego Związku. Po wprowadzeniu stanu wojennego tysiące działaczy zostało internowanych, aresztowanych, pozbawionych pracy i zmuszonych do emigracji. Wielu przez lata poddawano inwigilacji, zastraszaniu i innym represjom. Niektórzy za swoją działalność zapłacili własnym życiem.
Represje nie były dziełem bezosobowego systemu. Realizowali je konkretni ludzie. Funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa zwalczali działaczy „Solidarności”, korzystając z informacji przekazywanych przez sieć tajnych współpracowników. Donosy służyły do rozbijania środowisk opozycyjnych, przygotowywania represji i niszczenia ludzkich życiorysów. Byli wśród nich ludzie, którzy dla kariery, osobistych korzyści lub własnej wygody bez wahania stali się trybami zbrodniczego systemu.
Upadek komunizmu nie usunął wszystkich skutków tej niesprawiedliwości. Część osób związanych z aparatem represji ma dziś zapewnione spokojne i dostatnie życie, a niektóre z nich dostępują nawet publicznych zaszczytów. Jednocześnie wielu ludzi prześladowanych za działalność w „Solidarności” żyje skromnie, bez należnego uznania i odpowiedniego wsparcia.
Dlatego uczciwe wspominanie Porozumień Sierpniowych wymaga pamięci nie tylko o wielkim zwycięstwie, lecz także o cenie, którą zapłacili uczestnicy tamtych wydarzeń. Wymaga również jasnego rozróżnienia między prześladowanymi a tymi, którzy świadomie uczestniczyli w ich prześladowaniu.
Trwałym dorobkiem Porozumień Sierpniowych jest prawo pracowników do niezależnego organizowania się i wspólnej obrony swoich interesów. Dzisiaj korzystamy z tego prawa, reprezentując pracowników, broniąc ich praw i zabiegając o uczciwe warunki zatrudnienia.
Z szacunkiem i wdzięcznością wspominamy wszystkich, którzy mieli odwagę upomnieć się o wolność, godność i prawa pracownicze.